5 orzeczeń sądowych z 2025 r. istotnych dla ludzi kultury i sztuki
Jako podsumowanie 2025 r. wybrałem pięć orzeczeń polskich sądów wydanych w sprawach ważnych dla codziennej pracy twórców i działaczy kultury. Zapraszam do lektury i życzę Wam wspaniałego nowego roku!
1/ Stanowski vs Janoszek: kto tak naprawdę wygrał spór?
Rok zakończył się głośnym orzeczeniem Sądu Okręgowego w Warszawie, który orzekł 10 grudnia 2025 r., że Krzysztof Stanowski i youtubowy Kanał Sportowy muszą usunąć nagranie, w którym zarzucano Natalii Janoszek, że zmyśliła swoją wielką karierę filmową w Indiach. Ponadto zakazano publikacji tego nagrania na jakichkolwiek kanałach telewizyjnych, internetowych i w mediach społecznościowych. Pozwani mają zapłacić aktorce 20 tysięcy zł. zadośćuczynienia za naruszenie jej dóbr osobistych. Wyrok, jak i cała sprawa zapoczątkowana w 2023 r. znalazła duży odzew w mediach.
Sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku wskazał m.in., że Natalia Janoszek „w pewien sposób wystylizowała swoją karierę zawodową w mediach społecznościowych, co miała prawo zrobić, jak każdy człowiek” oraz, że „Nie można powiedzieć, że informacje, które pojawiły się w mediach społecznościowych, a które niejako zostały zakwestionowane przez pozwanych, były kłamstwem czy oszustwem”. Sąd stwierdził, że z jednej strony Stanowski i Kanał Sportowy mieli prawo do krytyki aktorki, ale z drugiej nie może to prowadzić do naruszenia jej dóbr osobistych. W ocenie sądu nie zasługuje na uwzględnienie tłumaczenie pozwanego Krzysztofa Stanowskiego, że stworzył i opublikował ten film w interesie publicznym. To kontrowersyjne orzeczenie pokazuje, jak w praktyce cienka jest granica pomiędzy prawem do wyrażania swoich poglądów oraz krytyki, a naruszeniem dóbr osobistych.
Sam pozwany Stanowski oświadczył w mediach, że najbardziej cieszy go, że nie został zobowiązany przez sąd do oficjalnych przeprosin aktorki. Wyrok jest nieprawomocny i został wydany w pierwszej instancji. Czas więc pokaże, czy ten wyrok definitywnie zakończył spór Stanowskiego z Janoszek. Zostawmy świat celebrytów i zajmijmy się problemami instytucji kultury.
Źródło: wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 10 grudnia 2025 r. (nieopublikowany).
Tak wyrok skomentował Krzysztof Stanowski:
2/ WSA: ogłoszenie w BIP nie jest wystarczającą formą zaproszenia stowarzyszeń zawodowych i twórczych do wyrażenia opinii w sprawie odwołania dyrektora instytucji kultury.
Zwrócenie się o opinię do stowarzyszeń zawodowych i twórczych w procedurze odwołania dyrektora instytucji kultury jest obowiązkiem ustawowym organizatora tej instytucji. Pominięcie konsultacji stanowi istotne naruszenie prawa, o czym wielokrotnie przypominały sądy (np. wyrok NSA z 12 stycznia 2012 r., sygn. akt II OSK 2545/11). Nie jest jednak wystarczające samo ogłoszenie tego zapytania na łamach Biuletynu Informacji Publicznej gminy oraz na tablicy ogłoszeń w budynku urzędu gminy.
Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, do którego zaskarżył zarządzenie wójta odwołany dyrektor GCK. Sąd stwierdził nieważność zaskarżonego zarządzenia w całości, uznając m.in., że wójt pozorował uzyskanie opinii, a od stowarzyszeń twórczych i zawodowych z terenu gminy, powiatu czy województwa nie można wymagać, żeby na bieżąco monitorowały BIP gminy pod kątem możliwości odwołania dyrektora instytucji kultury. Sąd wskazał również, że wójt powinien podjąć próby poszukiwania stowarzyszeń właściwych ze względu na rodzaj działalności instytucji kultury, np. zwracając się do nich bezpośrednio, a także mógł poprosić same GCK o wymienienie takich podmiotów.
Niejasności i konflikty w procedurze odwołania dyrektora instytucji kultury powracają regularnie. Tak samo, jak spory o prawidłowe zakwalifikowanie umowy jako dzieła czy zlecenia. W następnej sprawie sąd wziął (tym razem) stronę filharmonii, a nie ZUS.
Źródło: Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 10 września 2025 r., sygn. IV SA/Wr 188/25.
3/ Konferansjer w filharmonii – umowa o dzieło czy zlecenie?
Zdaniem ZUS i NFZ filharmonia powinna zawrzeć z prelegentem prowadzącym koncert umowę zlecenia, co oznaczałoby obowiązek odprowadzenia od niej składek. Wojewódzki, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny uznały inaczej.
Sądy stwierdziły, że prelekcja przygotowana i wygłoszona przez artystę miała charakter indywidualny i twórczy, a jej celem było osiągnięcie konkretnego, niematerialnego rezultatu, a więc umowa nie polegała tylko na samym starannym działaniu. Filharmonia zawarła umowę z tą konkretną osobą właśnie z uwagi na jej osobiste cechy i umiejętności.
Zdaniem sądów to, że przedmiotem umowy było przygotowanie prelekcji na podany przez zamawiającego temat oraz wygłoszenie jej na koncercie w konkretnym dniu nie oznacza, że konferansjer był pozbawiony swobody w wykonaniu dzieła. Treść zawartej umowy dowodziła, że powierzono artyście wykonanie tych czynności w sposób indywidualny i twórczy. Sąd wskazał również, że pomimo braku w umowie szczegółowych postanowień co do niektórych jej elementów (np. o odbiorze dzieła), nie podważa to kwalifikacji prawnej tej umowy jako umowy o dzieło.
W następnej sprawie sąd badał treść umowy o pracę z 1977 r. i regulacje aktów prawa autorskiego, które już dawno nie obowiązują.
Źródło: Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 czerwca 2025 r. (II GSK 1939/24).
4/ Reksio przed sądem, czyli komu przysługują prawa autorskie do postaci sympatycznego pieska
Orzeczenie Sądu Najwyższego z 27 maja 2025 r. kończy długą batalię prawną o korzystanie z wizerunku Reksia. Sąd orzekł, że prawa autorskie do tej postaci przysługują po części Studiu Filmów Animowanych z Bielska-Białej, a po części spadkobiercy (wdowie) grafika Lechosława Marszałka. Sprawa dobrze ilustruje, jak trudno jest czasem interpretować we współczesnych realiach umowy prawnoautorskie z PRLu.
„Reksio” to polski serial animowany dla dzieci produkowany w latach 1967–1990 przez wspomniane Studio Filmów Animowanych. Ta postać tytułowego pieska jest do dziś obecna w popkulturze. Reksio doczekał się fundacji swojego imienia i ulicy w rodzinnym mieście, pamiątkowych monet i znaczków pocztowych, pomnika i gier komputerowych.
Orzeczenia Sądu Apelacyjnego i Sądu Najwyższego z 2025 r. oznaczają w praktyce, że p. Helenie Filek-Marszałek przysługuje wynagrodzenie za korzystanie z wizerunku Reksia w innych utworach, niż audiowizualne. Zatem jej zgoda (czy raczej prowadzonej przez nią fundacji) jest wymagana, aby korzystać z wizerunku Reksia np. na gadżetach, pamiątkach, w formie pluszaków czy na paczkach chrupek. Natomiast zgodnie z umową, którą 21 lutego 1977 r. podpisał p. L. Marszałek, prawa do eksploatowania wizerunku Reksia w filmach rysunkowych przysługują Studiu Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej.
Była już mowa o rozstrzygnięciu niejasności w procedurze odwołania dyrektora instytucji kultury. Sądy zajmują się też problemami w procesie jego powołania.
Fot. Archiwum prywatne
Źródło: wyrok Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 27 maja 2025 r., sygnatura akt II CSKP 111/25.
5/ WSA: czynności w procedurze konkursu na dyrektora instytucji kultury nie podlegają skardze
Sprawa dotyczyła konkursu na stanowisko dyrektora Opery Wrocławskiej. Kandydat, który nie spełnił wymogów formalnych nie został dopuszczony do drugiego etapu. Następnie zaskarżył tą decyzję Komisji Konkursowej do sądu. WSA we Wrocławiu odrzucił skargę, uznając, że zaskarżona czynność Komisji nie stanowi jednej z form działania administracji publicznej objętych kontrolą przez sądy administracyjne. Katalog tych form działania został zawarty w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935).
Skarżący ma jednak otwartą drogę do zakwestionowania wyniku konkursu, a dokładnie rzecz biorąc może zaskarżyć akt organizatora Opery o powołaniu na stanowisko dyrektora tej instytucji kultury.
Źródło: Postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 29 stycznia 2025 r., sygn. IV SA/Wr 20/25, LEX nr 3822694.
Zamiast zakończenia
W marcu 2025 r. autorka książki „Chłopki” Joanna Kuciel-Frydryszak zapowiedziała pozew przeciwko wydawnictwu „Marginesy” za niewystarczające honorarium autorki w relacji do ogromnych zysków ze sprzedaży ponad 500 tys. egzemplarzy książki. W sierpniu strony doszły do porozumienia i pisarka otrzymała dodatkowe wynagrodzenie. Sprawa wywołała dużą dyskusję wokół zarobków i sytuacji literatów na polskim rynku wydawniczym. Mało brakowało, a doczekalibyśmy się bardzo interesującego wyroku ws. tzw. klauzuli bestsellerowej. O co chodziło w zamieszaniu wokół książki „Chłopki”? Pisałem o tym na blogu.
Jeżeli chcesz poznać więcej takich analiz, możesz zmotywować mnie wirtualną kawą 😊 Z góry dziękuję.
Mariusz Kusion
Witryna internetowa, w tym wszystkie treści wizualne, dźwiękowe i tekstowe znajdujące się na niej, są chronione prawem autorskim. Poza użytkiem osobistym, pobieranie jakichkolwiek treści ze strony internetowej, kopiowanie ich w części lub w całości lub publiczne udostępnianie jest możliwe wyłącznie za uprzednią pisemną zgodą właściciela praw autorskich.