Spis treści:

O co chodzi w zamieszaniu wokół książki „Chłopki”

Data dodania: 11.04.2025
Czas czytania:
w

Krótko mówiąc, chodzi o pieniądze. Natomiast pośrednio – także o docenienie zawodu pisarza. Autorka pozycji „Chłopki. Opowieść o naszych babkach” rozważa złożenie pozwu przeciwko wydawnictwu, aby uzyskać wyższe wynagrodzenie odpowiednie do wielkiego sukcesu swojego dzieła. Jest to możliwe na podstawie tzw. klauzuli bestsellerowej w prawie autorskim. Ten przepis zmienił się zaledwie pół roku wcześniej. Wyjaśniam więc, na czym od strony prawnej polega cała sytuacja.

Książka Joanny Kuciel-Frydryszak ukazała się 2023 r. i odniosła duży sukces, sprzedając się w ok. 540 tys. egzemplarzy. Autorka umiejętnie łączy elementy reportażu, pamiętnika, autobiografii oraz biografii. To, że książka zostanie takim hitem, najwyraźniej zaskoczyło  zarówno autorkę, jak i wydawnictwo. Co to oznacza?

OŚWIADCZENIA NA INSTAGRAMIE I NEGOCJACJE

Pisarka oznajmiła w swoich mediach społecznościowych: „W związku z ogromnym sukcesem sprzedażowym, jaki odniosła książka ‘Chłopki’ mojego autorstwa, okazało się, że wielkie korzyści, jakie osiągnęło Wydawnictwo Marginesy, są nieproporcjonalnie wysokie względem mojego wynagrodzenia. Dlatego zamierzam skorzystać ze znowelizowanego ostatnio art. 44 prawa autorskiego, czyli tak zwanej klauzuli bestsellerowej, która zakłada, że w przypadku gdy wynagrodzenie twórcy jest niewspółmiernie niskie w stosunku do korzyści nabywcy autorskich prawa majątkowych lub licencjobiorcy, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd”.  

Wydawnictwo Marginesy w odpowiedzi opublikowało poniższe oświadczenie:

Następnie przez media przewinęła się fala komentarzy, informacji i spekulacji o negocjacjach, które autorka ma prowadzić z wydawnictwem Marginesy. Ich celem jest załatwienie sprawy – czyli podwyższenie wynagrodzenia – polubownie i bez wchodzenia na drogę sądową.

Pisarka powołała się na art. 44 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jest on znany bardziej jako tzw. „klauzula bestsellerowa”.

CZYM JEST „KLAUZULA BESTSELLEROWA”

Jest to uprawnienie twórcy wpisane w art. 44 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i polega na możliwości żądania stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd w razie, gdy po przeniesieniu praw bądź udzieleniu licencji okazało się ono wyraźnie nieadekwatne do korzyści, które osiągnął kontrahent. Nie dotyczy to wyłącznie wydawców literatury, ale również np. producentów filmowych czy muzycznych. Korzyści, o których mowa, są rozumiane jako zysk przypadający z tytułu eksploatacji utworu.

Może chodzić np. o sytuacje, w których:

  • niszowa tematyka bardzo przypadła do gustu krytykom i publiczności,
  • autor stał się bardziej rozpoznawalny już po zawarciu umowy (i rozpowszechnieniu jego dzieła), bo np. otrzymał istotną nagrodę czy zaistniał w świecie YouTube, wygrywając freak fight…

Autorzy początkujący na rynku wydawniczym czy muzycznym zwykle otrzymują niższe wynagrodzenie za swoją pracę, niż twórcy lepiej znani. Dlatego w razie niespodziewanego sukcesu kasowego utworu debiutanta względnie łatwo może dojść do niewspółmiernej niskości wynagrodzenia. Pani Kuciel-Frydryszak z pewnością nie jest autorką nieznaną – opublikowała w 2018 r. popularną książkę „Służące do wszystkiego”. Pisała też o takich postaciach jak Kazimiera Iłłakowiczówna i Antoni Słonimski. Wszystkie książki ukazały się w tym samym wydawnictwie.

Znaczenie w całej sprawie ma również forma wynagrodzenia przyjęta przez strony.

„KLAUZULA BESTSELLEROWA” A FORMA WYNAGRODZENIA

Praktycznie rzecz biorąc, forma wynagrodzenia ma duże znaczenie dla zastosowania art. 44 pr. aut. Jeżeli wynagrodzenie ustalono w formie ryczałtowej, a jego wysokość była standardowa lub niższa niż średnia na rynku, daje to wysoką szansę na to, że w razie komercyjnego sukcesu danego utworu będzie uzasadnione zastosowanie klauzuli bestsellerowej.

Jeżeli wynagrodzenie było procentem od zysku, to jest trudniej wykazać w razie nieprzewidzianego sukcesu, że ustalony umownie procent był zbyt niski. Należy wówczas zbadać, czy podany w kontrakcie procent był odpowiednim i godziwym wynagrodzeniem, odpowiadającym realiom w danej dziedzinie sztuki.

Nie znamy formy, ani wysokości wynagrodzenia ustalonego w umowie z autorką „Chłopek”, jako że obejmuje to klauzula poufności.

Przepis art. 44 został istotnie znowelizowany jesienią 2024 r. Weszło wtedy w życie wiele zmian ważnych m. in. dla zawierania umów z autorami. Podsumowałem je w poprzednim artykule.

„KLAUZULA BESTSELLEROWA” – CO ZMIENIŁO SIĘ W 2024 R.

Od 20 września 2024 r. obowiązuje znacząco zmieniona treść klauzuli bestsellerowej. Jeżeli sprawa „Chłopek” znajdzie finał w sądzie, być może doczekamy się orzeczenia przełomowego dla następnych autorów, które wskaże kierunek rozumienia tych regulacji.

Po pierwsze: obniżono pułap, od którego można wysunąć żądanie podwyższenia wynagrodzenia autorskiego. Wcześniej kryterium stanowiła „rażąca dysproporcja” między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami z eksploatacji osiągniętymi przez nabywcę autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcę. Po nowelizacji jest to wymóg „niewspółmiernej niskości” tego wynagrodzenia względem korzyści np. wydawcy. Podwyższenie wynagrodzenia jest zasadne, jeżeli nikt rozsądnie działający nie przeniósłby praw (lub nie udzieliłby licencji) za umówioną kwotę honorarium, znając skalę korzyści, które przyniesie pozwanemu eksploatacja utworu.

Po drugie: został dodany ust. 2, zgodnie z którym omawianego uprawnienia twórcy nie stosuje się do umów zawartych z:

  • OZZ czyli organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (np. Związek Artystów Scen Polskich ZASP, Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, Stowarzyszenie Filmowców Polskich SFP) albo
  • niezależnym podmiotem zarządzającym, o którym mowa w art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi.

W poniższej tabeli porównano omawiane zmiany prawne.

Art. 44 pr. aut.
Było Jest (od 20. 09. 2024 r. )
W razie rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd. 1. W przypadku gdy wynagrodzenie twórcy jest niewspółmiernie niskie w stosunku do korzyści nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd.
2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do umów o korzystanie z utworów zawieranych z organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi albo z niezależnym podmiotem zarządzającym, o którym mowa w art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi.

„KLAUZULA BESTSELLEROWA” W PRAKTYCE

Te przepisy w praktyce są dość rzadko stosowane. Czego dowiadujemy się z orzeczeń sądowych i komentarzy prawników?

Po pierwsze: autor może żądać podwyższenia wynagrodzenia niezależnie od tego, jaką ma kondycję finansową. Prawo nie wymaga, aby stał na granicy upadłości i niewypłacalności.

Po drugie: przepisy nie wymagają także, aby autor przed wniesieniem pozwu do sądu musiał podjąć próbę renegocjacji zawartej umowy. Niemniej taka praktyka jest dobrze widziana.

Po trzecie: omawiana reguła z art. 44 ust. 1 pr. aut. może zostać zmodyfikowana przez strony umowy, ale wyłącznie na korzyść autora. Nie jest więc dopuszczalne np. umowne wyłączenie jego stosowania (wyrok SA w Poznaniu z 12. 08. 2009 r., I ACa 502/09, LEX nr 756618), ani zastrzeżenie kary umownej na wypadek, gdyby twórca wystąpił na drogę sądową, dochodząc podniesienia honorarium.

Po czwarte: to powód (czyli autor) musi wykazać, że wydawca odniósł korzyści „niewspółmiernie wysokie”. Autor w tym celu może domagać się zobowiązania pozwanego do przedstawienia dowodów, np. dokumentacji księgowej. Jeżeli pozwany swoim zachowaniem utrudnia lub uniemożliwia wykazanie okoliczności powodowi, to na tego ostatniego przechodzi ciężar dowodu (SA w Poznaniu w ww. orzeczeniu). Nabywca praw autorskich może m. in. bronić się zarzutem braku związku między korzyściami a eksploatacją dzieła. Musi jednak ten brak zależności wykazać. Korzyści muszą być osiągnięte najpóźniej w dacie zamknięcia rozprawy.

Mariusz Kusion

Fot.: okładka książki J. Kuciel-Frydryszak, „Chłopki. Opowieść o naszych babkach”, 2023, wyd. Marginesy.